Wakacyjny wywód na temat ogólny.
Wakacje są od jakiegoś czasu, bardzo miło je spędzam na zarabianiu pieniędzy, włóczeniu się i graniu na chmielnej z Łukaszem z Tokio Hotel i innymi.
Wczoraj jak byłam na Barbakanie to taka młoda skrzypaczka Masza zagrała dla mnie dwa utwory, to było strasznie wzruszające.
Znam wszystkich żuli spod Galerii Centrum, a wczoraj spotkałam bande skinów i uciekałam przed nimi. Na szczęście zoabczyli murzyna i stwierdzili, że szerzenie ideologii: "white power" jest ciekawsze niż bicie jakiegoś marnego punka.
W domu prawie mnie nie ma, dziś jestem bo się zmeczyłam włóczeniem się po mieście.
Justyna Muka Jebło kochane z klasy miała operacje, ale chyba już wszytsko jest w porządku i pewnie niedługo jedzie na podbój Europy przez kraje w których ją dźgną nożem i się skończy jej JuroTrip.
Zrobiłam sobie kilka zdjęć, takich a la ślidka z H&M, niektóre są bardzo fajne.
W piątek wybieram się w Bieszczady na 16 dni, a potem może nad morze na 14 ale to jeszcze nic pewnego.
Moje plany wakacyjne to jeszcze odwiedzić Giżycko i spotkać się z kilkoma osobami, co ich prawie cały rok (a niektórych to już ponad) nie widziałam.
2006-07-03 12:15:44 skomentuj (6)